Podrasowywanie teorii ewolucji

„Na przestrzeni dziejów nauka zadała obrazowi własnemu ludzkości dwa niszczące ciosy. Pierwszym było oświadczenie Galileusza w 1632 roku, że Ziemia jest tylko jeszcze jedną planetą, nie zaś, jak twierdzi Pismo Święte, centrum Wszechświata. Drugi — i dolegliwszy — padł w 1859 roku, kiedy Charles Darwin opublikował O powstawaniu gatunków, obalając na 545 stronach starannie przemyślanej prozy pocieszającą koncepcję, że jesteśmy wyjątkowi między wszystkimi gatunkami – najwyższe ze stworzeń Boga i jedyne, które za swoje ziemskie mozoły może zainkasować wygodne życie pozagrobowe”.

„[…] wierni — ci, których w ogóle obchodzi nauka — podrasowują teorię ewolucji, żeby dopasować ją do swoich potrzeb, żeby zrobić ją sympatyczniejszą. Chociaż życie faktycznie mogło wyewoluować, powiadają, ten proces w rzeczywistości był zaplanowany przez Boga, którego ostatecznym celem była ewolucja gatunku, naszego gatunku, zdolnego do zrozumienia, a więc do podziwiania, swojego stwórcy. Ten pogląd na ewolucję, jako proces postępu dążącego do celu, został odrzucony przez większość naukowców, ale przyjęty przez Haughta i innych teologów, przez religijnych biologów takich jak Francis Collins i, jak można się było spodziewać, przez sam Kościół katolicki”.
Jerry Coyne, Kreacjonizm dla liberałów, http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,6717

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: