O prawo do aborcji

„Obecnie nikt już nie podważa faktu, że – z czysto medycznego punktu widzenia – zarodek zawiera w sobie potencjalnie wszystkie cechy ludzkiej istoty, którą może się stać. Lecz z drugiej strony zarodek ma jeszcze przed sobą wszystkie stadia rozwoju i musi przezwyciężyć jeszcze wiele przypadkowych trudności, zanim jego ewolucja dobiegnie kresu; stanowi przecież zaledwie jedno z wielu ogniw łańcucha życia.

Czy trzeba tu przypominać, że, według badań Światowej Organizacji Zdrowia (WHO), na sto zapłodnionych komórek jajowych czterdzieści pięć ulega w ciągu dwóch pierwszych tygodni samoistnemu poronieniu, a na sto ciąż utrzymanych do początku trzeciego tygodnia jedna czwarta nie kończy się porodem na skutek czysto naturalnych procesów? Jedyny pewnik, na którym możemy opierać swe sądy, to fakt, że kobieta nie uświadamia sobie w pełni tego, że nosi w sobie żywą istotę, która może stać się kiedyś jej dzieckiem, póki nie poczuje pierwszych objawów jej życia. I dla kobiety – z wyjątkiem kobiet kierujących się głębokimi przekonaniami religijnymi – pomiędzy tym bytem, który dopiero się rozwija, a którego kobieta nie darzy jeszcze głębokimi uczuciami, oraz dzieckiem w chwili jego narodzin jest głęboki rozziew, co wyjaśnia fakt, że niektóre kobiety, które odrzucają z przerażeniem potworną dla nich możliwość dzieciobójstwa, godzą się wziąć pod uwagę możliwość aborcji”.

Simone Veil, O prawo do aborcji, w: Wielkie mowy historii, t. 4: Od Kennedy’ego do Ratzingera, Warszawa 2006, s. 143.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: